Wakacje z telefonem w dłoni. Rzecz o zniesieniu przez UE roamingu.

Sprawa roamingu od zawsze budziła tak u mnie, jak i zapewne u innych negatywne skojarzenia. Bo jak tu pozytywnie odnosić się do czegoś, co tak naprawdę hamuje człowieka? Jednak czy zniesienie tego ograniczenia dla mieszkańców UE ma rzeczywiście same plusy?

Człowiek tworzy codziennie nowe rozwiązania, by żyło się lepiej. Granice się zacierają, odległości zmniejszają. Jesteśmy, a przynajmniej mamy możliwość bycia ze sobą bliżej, niż kiedykolwiek wcześniej. Jednak do tej pory istniał łańcuch, który tą wolność całkowitą zmniejszał do własnego ogródka. Roaming. Spędzające sen z powiek rozwiązanie sieci komórkowych, które miało za zadanie chyba tylko i wyłącznie zarobić na nieostrożnym kliencie. Denerwujące smsy z wiadomościami informującymi o dodatkowych - mocno zawyżonych - opłatach za rozmowy, pakiety danych itd. poza granicami własnego kraju. I to pytanie: "Czy po powrocie z zagranicy, zapłacę większy rachunek?".

Teraz tego problemu nie ma. Przynajmniej w granicach Uni Europejskiej. Od czerwca tego roku roaming został zniesiony dla mieszkańców krajów należących do wspólnoty. Kowalski może udostępnić na Facebooku zdjęcie swoich stóp z kawałkiem Morza Śródziemnego w tle nie wracając nawet do hotelu. Nowakowa może obgadywać Hiszpanki w Sewilli ze swoją sąsiadką z Warszawy, pomimo tego, że dzieli je od siebie kilka tysięcy kilometrów. Bariery zniknęły! Jednak czy to jest rzeczywiście powód do radości?

Przypomnijmy sobie jak do tej pory mijały nam wszystkim wakacje za granicą? Jedni godzinami leżeli plackiem na gorącym piasku słuchając szumu fal. Kiedy zrobiło się za ciepło, wskakiwali do wody, a wychodząc zabawiali się w archeologa poszukując nietypowych muszelek albo zgubionych przez innych portfeli. Drudzy spędzali urlop na kontemplowaniu krajobrazów rozciągających się z górskich szczytów, by popołudniu zejść do schroniska i wspólnie ze znajomymi wypić piwko wymieniając się przy tym wrażeniami dnia minionego. Kiedy nam się nudziło, znajdowaliśmy sobie zajęcie. Pobudzaliśmy kreatywność, staraliśmy się sobie wypełnić dany nam czas jak najlepiej. Byliśmy przede wszystkim razem. Nasze telefony lądowały głęboko do walizek, bo i tak nie mogliśmy z nich korzystać. To znaczy mogliśmy, ale woleliśmy tego nie robić. Wykupowane pakiety internetu zużywały się szybciej niż oczekiwaliśmy, a za rozmowę kilkuminutową płaciliśmy równowartość jednego noclegu. Telefony stawały się za granicą bezużyteczne. Ale dzięki temu mogliśmy zapomnieć o problemach związanych z pracą, aferach w polityce, czy upierdliwych krewnych. Odrywaliśmy się od codziennej rzeczywistości. I nawet jeśli dwa tygodnie wolnego nie wystarczyły na pełne odzyskanie sił, mimo to czuliśmy że odpoczęliśmy. Chciałoby się więcej - to jasne, ale mimo wszystko odsapnęliśmy od szarości dnia powszechnego.

fot. viamexico.mx
A teraz? Będąc na plaży w Grecji możemy śledzić kolejne wydarzenia związane z wprowadzaniem dziwnych ustaw przez rząd. Zamiast słuchać szumu drzew, słuchamy czy wibruje nam w plecaku telefon. Bo w pracy jest napięty okres i koledzy z biura mogą potrzebować pomocy. Tracimy kontakt z otoczeniem na rzecz tego, od czego chcieliśmy uciec wyjeżdżając na urlop.
Ja wiem, że wszystko zależy od człowieka. To jego decyzja czy wyłączy telefon czy zwiększy jego głośność żeby dźwięki z otoczenia nie zagłuszyły dzwonka. Jednak nie da się ukryć, że coraz częściej stajemy się niewolnikami własnego smartfona. I nawet jeśli tego nie czujemy, to lubimy być na bieżąco. Chcemy wiedzieć co się dzieje? Mamy przecież świat w zasięgu dłoni. W zasadzie już tam się znajduje. Dlaczego by z tego nie korzystać? Będzie o czym porozmawiać przy wieczornym posiłku. Można podzielić się z nowo poznanymi osobami swoimi opiniami na temat aktualnych wydarzeń. Wydaje mi się, że do tej pory jedynym czasem, kiedy telefon przestawał nas interesować, były wakacje. Oczywiście te za granicą. Brak możliwości sprawiał, że nagle nie czuliśmy potrzeby podglądania zostawionego gdzieś tam własnego świata. Likwidując roaming pozbawiliśmy się jedynej rzeczy, która pomagała nam w budowaniu więzi międzyludzkiej. W zbliżaniu się do siebie. Ale nie wirtualnym, tylko takim prawdziwym - związanym z zakorzenioną gdzieś tam głęboko w nas potrzebą, która funkcjonowała prawidłowo nim pojawił się internet, media społecznościowe i inne rozwiązania tego typu.

Wiem, że mogę zostać zlinczowany przez wiele osób. Ale nie piszę tego wszystkiego, żeby pokazać, że człowiek jest słaby i totalnie oddany nowym technologiom. Jestem jak najbardziej za tym, żeby uprzykrzające życie rozwiązania takie jak roaming były likwidowane. Chciałbym jednak, abyśmy wszyscy pamiętali o tym, jak było kiedyś, nim opłaty za zagraniczne rozmowy i smsy zostały zniesione. Żebyśmy wyjeżdżając w tym wakacyjnym okresie na swoje urlopy nie oddawali się w pełni nowym możliwościom. Byśmy mieli w pamięci wszystkie wspólnie spędzone z rodziną wyjazdy bez telefonów komórkowych w dłoniach. Abyśmy mieli z tyłu głowy świadomość, że nie odpoczniemy od problemów i afer czy wyścigu szczurów, jeśli się od nich nie odetniemy na dłużą chwilę.
Kończąc ten przydługi wywód, pragnąłbym życzyć wszystkim czytającym ten tekst, aby słowa piosenki Czerwonych Gitar: "Morza szum, ptaków śpiew, pusta plaża pośród drzew..." nie zmieniły się na "Dzwonków ton, mailów stert, nie pozbędę się tak wnet...". Oczywiście daleko mi do zdolności poetyckich jakimi odznaczał się Jerzy Kossela, autor oryginalnych słów piosenki. Jednak sądzę, że udało mi się chociaż w minimalnym stopniu oddać sens mojej myśli.

Pamiętajcie proszę, że wakacje, to być może jedyny czas w roku kiedy możemy pobyć ze swoimi bliskimi. Bez wkurzającego szefa wydzwaniającego w sprawie projektu. Bez zakłamanych polityków będących sprawcami kolejnych afer. Bez tych wszystkich gnębiących obrazków widzianych w serwisach informacyjnych. I bez kotków, piesków czy bezsensownych filtrów na portalach społecznościowych. Pobądźcie razem. Tego wam życzę.
Share on Google Plus

About EkstraMisja

This is a short description in the author block about the author. You edit it by entering text in the "Biographical Info" field in the user admin panel.

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Skoro dojechałaś/eś aż tutaj, zostaw komentarz:)