Nim wejdziesz na szlak. Zbiór zasad dla początkujących i nie tylko.

Planujesz swój pierwszy wypad w góry? Poznaj kilka zasad, którymi powinieneś się kierować.

Jeśli z zazdrością patrzysz na swoich znajomych, którzy co jakiś czas w mediach społecznościowych publikują zdjęcia z górskich szczytów czy nawet ze szlaków gdzieś w dolinach, to ten wpis jest dla ciebie. Najpewniej lada chwila wyruszysz na podbój poszarpanych grani, więc jest kilka rzeczy, które musisz wiedzieć nim to nastąpi. Myślę też, że informacje zawarte poniżej warto sobie przypomnieć, nawet jeśli jest się starym wyjadaczem wśród młodych wędrowców. Oto kilka zasad, o których trzeba pamiętać przemierzając górskie szlaki.


1. Planuj.

Nim podejmiesz decyzję o wyjściu ze swojego pokoju czy schroniska na szlak powinieneś całą trasę dokładnie przemyśleć. Obierz konkretny cel, oblicz ile czasu zajmie dojście do niego z miejsca startu (dodając zapas) i przemyśl, którędy mógłbyś szybciej wrócić w razie załamania pogody. Dzień wcześniej naładuj telefon. Przed wyruszeniem poinformuj rodzinę, znajomych lub osoby pracujące w schronisku o tym, gdzie się wybierasz. Najlepiej wpisz się dodatkowo w księgę wyjść.

2. Nie przeceniaj się.

Najgorzej jest wybierać szlak nie znając swoich możliwości. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z górami, warto byś wybierał trasy odpowiednie dla początkujących. Nikt nie każe ci człapać w tę i nazad po Dolinie Chochołowskiej lub Kościeliskiej. Istnieje wiele szlaków dla początkujących, które są jednocześnie mocno urozmaicone. Pamiętam, kiedy w ostatnie lato jadąc do Kuźnic w autobusie pewna pani ze swoją córką zapytały mnie o fajne trasy dla totalnie początkujących. Obie miały torebeczki, botki i kurteczki totalnie nieprzystosowane do górskich wędrówek, więc poradziłem im Morskie Oko i właśnie wspomniane dwie doliny. Ku mojemu przerażeniu pani stwierdziła, że pójdą na Giewont, bo to przecież najbardziej znana góra w Tatrach i nie może być taka trudna. Cóż, ważne jest rozpoznanie i zebranie jak największej informacji o trasie, którą się wybiera. Właśnie z totalnej ignorancji i przerostu ambicji biorą się sytuacje, z których potrafią wyciągnąć tylko wyszkoleni panowie z TOPR i GOPR. I nie zawsze poszkodowany zejdzie o własnych siłach.

3. Odpowiednio się ubierz.

Nawiązując do wcześniejszej historii szkoda byłoby tego punktu nie poruszyć. Nie chodzi o to, by mieć na sobie warstwę GORE-TEXu, buty za 1000 złotych i najnowszy czekan w ręce. Z tym zestawem - owszem - wygląda się profesjonalnie, ale nie o wygląd tu chodzi. Nie do końca zgadzam się z opiniami z for internetowych, że tylko te kosmiczne technologie mogą być akceptowalne na szlakach. Utrwaliło się przekonanie, że na szlak nie można już wyjść mając na sobie t-shirt i jeansy. Jeśli ktoś wyjeżdża sporadycznie nie potrzebuje całego tego turystycznego majdanu.
Istotne jednak jest, byś był przygotowany na ewentualne zmiany pogody - a o to w górach nie trudno. Dobre i pewne buty to podstawa. Do tego dochodzi kurtka przeciwdeszczowa. To absolutne minimum. Nawet w lecie przydaje się jeszcze czapka zimowa i rękawiczki. Zresztą pisałem o ekwipunku w poprzednich wpisach. Zachęcam do zapoznania z nimi.

4. Jedz. Pij.

Nawet przechadzka po niewymagającym szlaku potrafi wyssać z człowieka energię. Dlatego wyznacz sobie kilka przerw na trasie, w czasie których uzupełnisz zapasy kalorii i płynów. W zimie noś przy sobie ciepłą herbatę lub kawę. Zresztą nie tylko o tej porze roku. Nie bez powodu specjaliści od survivalu uczą, by zadbać o podgrzanie jedzenia i płynów. Zapewniam cię, że nic tak nie podnosi na duchu jak właśnie łyk czegoś ciepłego. Nawet gdyby to miałaby być tylko woda, w połączeniu z kanapką sprawi, że umysł odbierze ten zestaw jak wykwintną kolację. Warto czasami oszukiwać organizm.
Pamiętaj: tak samo jak samochód bez paliwa nie pojedzie, tak i ty bez odpowiedniej ilości składników odżywczych nie ruszysz - a przynajmniej niezbyt daleko.

5. Powitaj i pozdrów.

Niewielu początkujących zdaje sobie sprawę, że jadąc w góry prędzej czy później to nastąpi. Nie ma siły, która by ten piękny zwyczaj zatrzymała - i dobrze. Powitania czy pozdrowienia na szlaku to ten sam sposób zaznaczenia pewnej więzi międzyludzkiej co pomiędzy kierowcami autobusów, biegaczami czy kolegami z pracy. Wchodząc na szlak stajesz się częścią ogromnej grupy, która wspólnie dzieli się swoją pasją do gór. Nie ma tutaj znaczenia wiek, płeć ani skąd przychodzisz. Ważne, że jesteś na tym samym szlaku. Dlatego nie dziw się, kiedy z zadumy lub rozmowy z towarzyszem wyrwie cię gromkie "Dzień dobry!". I najważniejsze jest, byś odpowiedział. Nie ma nic gorszego od wzroku pogardy, szczególnie wśród moich rówieśników i osób młodszych, kiedy się witam. Najpewniej jeszcze nie słyszeli o tym zwyczaju i jest to dla nich szok połączony z pytaniami "Zna mnie?", "Chce coś mi sprzedać?", "Co to za burak?". Z uporem maniaka, widząc nawet wycieczkę szkolną staram się witać. Część odpowie, część nie. Cieszy też fakt, że mijając zakłopotanego moim powitaniem jegomościa słyszę później, jak jego kompan (najwyraźniej bardziej wprawiony w obyczaje górskie) wyjaśnia mu dlaczego go powitałem. Ta piękna tradycja nie zginie, dopóki są ludzie, którzy rozumieją jej sens i szerzą ją.

6. Góry traktuj jak dom.

I to bardzo piękny dom, który oferuje tyle ile nie da nawet największa i najbardziej luksusowa willa. Sami w swoich czterech ścianach nie wyrzucamy zużytych opakowań czy niedopałków wprost na podłogę. Czujemy się niezręcznie, kiedy przychodzimy do kogoś i widzimy stertę śmieci. Więc dlaczego naszego górskiego domu nie potraktować tak samo? Dla wielu szczyty i doliny są alternatywą dla brudnych miast. Nie możesz pozwolić by szlaki zamieniły się w wysypiska śmieci. Jeśli masz zużytą butelkę, zgnieć ją i schowaj do plecaka. Skoro dałeś radę nieść ją i to na dodatek pełną, to pustą tym bardziej zniesiesz ją do śmietnika w dolinie.

Jest to tylko część zasad, którymi powinieneś się kierować wybierając się na podbój gór. Wiele innych sam wyłapiesz, inne podpowiedzą ci współwędrowcy. Często parki narodowe umieszczają regulaminy pobliżu wejść na szlaki. Warto poświęcić minutę czy dwie aby się z nimi zaznajomić.
Jeśli po przeczytaniu tego tekstu będziesz miał wątpliwości, zachęcam cię do kontaktu. Postaram się wytłumaczyć lepiej poszczególne punkty. Dodam również inne rady. W końcu powinniśmy się dzielić swoją wiedzą z innymi.

Zachęcam cię również do pozostawienia komentarza, w którym spiszesz swoje zasady o których tutaj nie wspomniałem. Zapraszam na moje profile w social mediach oraz na Patronicie gdzie możesz wesprzeć działanie EkstraMisji. 
Share on Google Plus

About EkstraMisja

This is a short description in the author block about the author. You edit it by entering text in the "Biographical Info" field in the user admin panel.

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Skoro dojechałaś/eś aż tutaj, zostaw komentarz:)