ZaBujany nocleg, czyli o hamakach dla samochodowych podróżników.

Po Internecie krąży wiele zdjęć przedstawiających nietypowe gadżety, którymi można sobie ułatwić życie lub je po prostu umilić. Nawet klasyczny hamak doczekał się swoich modyfikacji.

Jak wygląda hamak chyba nikomu przypominać nie trzeba. Jednak zapewne nie zdawaliście sobie sprawy, że istnieją różne odmiany tego niezwykłego wynalazku. W sieci można spotkać różne zdjęcia czy filmiki prezentujące możliwości gadżetów, które konstrukcyjnie niewiele różnią się od swojego pierwowzoru - kilka linek, większy lub mniejszy kawałek materiału i system do mocowania. Wertując Internety trafiłem na mały hamak pod nogi, który mocuje się do stołu lub biurka. Dzięki niemu nogi pozostają zawsze w komfortowej pozycji podczas pracy lub długich posiadówek przy rodzinnym stole. Znalazłem również mato-hamaki, choć te służą głównie zwierzętom i ich właścicielom. Zamontowane na tylnym siedzeniu w samochodzie akcesorium pozwoli uniknąć mozolnego sprzątania po swoim pupilu. Zabawnym dodatkiem dla podróżujących na dłuższych trasach może być hamak pod głowę. Gadżet montuje się na zagłówku fotela co pozwoli utrzymać najważniejszą część ciała w jednej pozycji bez groźby o bolesne spotkania z szybą czy odrętwienie karku. Osobiście wolałbym jednak skorzystać z klasycznej poduszki w kształcie U. Ona przynajmniej nie odetnie mi głowy w czasie wypadku, czego raczej nie można powiedzieć o systemie linek wspomnianego hamaka. Jakby nie patrzeć tworzy idealną pętle wokół szyi. A może zbyt wiele filmów z serii "Oszukać przeznaczenie" mam za sobą?

Wersje hamaka, które najbardziej przypadły mi do gustu i które jednocześnie skłoniły mnie do napisania niniejszego artykułu, pozwalają na totalną niezależność od pensjonatów czy pól namiotowych. W porównaniu do wcześniej opisanych hamaków, te służą do spania, co raczej nie powinno dziwić. Jednak sposób w jaki nasze prowizoryczne łóżko jest rozkładane może wywołać różne reakcje - od śmiechu po dreszcze ze strachu.
Pierwszy hamak pozwala rozłożyć się tuż obok samochodu. Nietypowym jest sposób montażu stelaża na którym zawiesza się materiał. Otóż koła pojazdu obciążają go i w ten sposób mamy pewność, że konstrukcja nie przechyli się w czasie naszego relaksu. Z powodzeniem można zastosować ten gadżet w podróży by na chwilę odpocząć. Czy nadaje się do nocowania? O tym zadecydują ci, którzy z niego skorzystają. Gdyby rozłożyć moskitierę i kawałek płachty biwakowej - czemu nie. Widziałem kilku zapaleńców, którzy nawet na polu namiotowym spali na hamaku rezygnując z namiotu. Nie widziałem, żeby ktoś pobierał opłatę za hamak.

fot. Gizmodo.com
Niewątpliwą zaletą tego akurat gadżetu jest fakt, że nie potrzebujemy drzew. Wystarczy samochód (nawet kogoś obcego - w końcu parkingów pełno, a pojazdów na ziemi jest ponad miliard). Tylko z przenoszeniem całego zestawu może być problem. Dlatego hamak jest przeznaczony raczej dla typowych samochodowych podróżników. Tak samo zresztą jak następny...

W porównaniu do poprzednika, ten hamak można rozłożyć w środku naszego pojazdu. Wykorzystuje on konstrukcję samochodu, który zastępuje niezbędny stelaż. Montaż jest niezwykle prosty, choć zapewne niezbędny jest samochód pięciodrzwiowy.

Pomysł jest na tyle fajny, że możemy spać w ten sposób praktycznie wszędzie. Nadaje się jako alternatywa dla niewygodnych foteli samochodowych, ponieważ hamak pozwoli na rozłożenie się teoretycznie na całej powierzchni wnętrza pojazdu. I jak widać po minie mężczyzny, hamak chyba zdaje egzamin.

fot. Gizmodo.com
Nie spotkałem jeszcze podobnego wynalazku w Polsce, jednak u nas temat preparingu nie jest tak popularny jak w Stanach. A tego co zdążyłem się dowiedzieć, hamak ma znaleźć zastosowanie między innymi w przypadku apokalipsy i być alternatywą dla namiotu - te wiadomo, że nie będą zbyt bezpiecznym lokum w "niepewnych" czasach. 

Dajcie znać, czy spalibyście chętniej w samochodzie wykorzystując takie gadżety? A może nic nie jest w stanie zastąpić wygodnego hotelowego łóżka? Czekam na wasze opinie tutaj, na Facebooku, Twitterze, Instagramie, Google+.
Zachęcam również do udostępniania i lajkowania artykułu. Nie zapomnijcie, że macie możliwość wsparcia mojej działalności dzięki portalowi Patronite.pl. To bardzo mi pomaga w tworzeniu nowych treści. 
Share on Google Plus

About EkstraMisja

This is a short description in the author block about the author. You edit it by entering text in the "Biographical Info" field in the user admin panel.

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Skoro dojechałaś/eś aż tutaj, zostaw komentarz:)