Nie daj się złodziejowi! 15 sposobów na kradzieże w podróży.

"Przezorny zawsze ubezpieczony" jak mówi stare przysłowie. I jest w tym trochę racji, choć znając ludzi wiem, że częściej działa tutaj powiedzonko: "Mądry po szkodzie". Ale nie aforyzmami chciałem się dzisiaj zająć. Wezmę pod lupę świat schowany w cieniu, w najbardziej mrocznych zaułkach i miejscach, gdzie diabeł mówi "Dobranoc!". Będzie o złodziejach. A jeszcze dokładniej: złodziejach w podróży.

Kradzieże zdarzały się w przeszłości, mają miejsce teraz i co ważne - będą występowały jeszcze długo po nas. Często wielu z nas myśli, że wybierając bardziej cywilizowany cel wyprawy łatwiej uniknąć nieprzyjemności tego typu. Trzeba tutaj zaznaczyć, że niekoniecznie podróżując do najuboższych krajów będziemy doświadczać złej natury człowieka. Niestety złodzieje pojawiają się w przede wszystkim w tych najbardziej popularnych turystycznie miastach. Przemawiają za tym nie tylko wyniki wielu badań, ale również czysta, prosta logika. Przede wszystkim łatwiej wtedy o odpowiednio dużą liczbę potencjalnych "celów". No i sami turyści w takich miejscach są mniej uważni. Zapatrzeni w liczne zabytki czy wszędobylskie atrakcje, tracą mniej lub bardziej czujność. Dodatkowo osoba podróżująca na znaczne odległości zazwyczaj ma przy sobie sporą część swojego dobytku, który bądź co bądź rzuca się w oczy. I nie ma co się upierać, że ciebie to nie dotyczy. Musisz się pogodzić, że w każdej chwili możesz stać się ofiarą złodzieja. Możesz jednak zrobić coś, by chociaż trochę zminimalizować to ryzyko. W końcu podróżujemy między innymi po to, by zyskiwać, a nie tracić.



Więc co możesz zrobić, by złodziej nie widział w tobie prostego celu?

1. Pilnuj się przy najpopularniejszych atrakcjach.

Tak jak wspomniałem na początku, złodzieje pojawiają się tam, gdzie może zyskać najwięcej. Dlatego zbliżając się do popularnej atrakcji zwiększ czujność. Wiem, że trudno o to, kiedy przed oczami masz coś pięknego lub wartego uwagi. Postaraj się.

2. Unikaj tłoku.

Ma to ścisły związek z punktem pierwszym. Jeśli nie musisz, nie wchodź w zatłoczone miejsca. Lepiej poczekaj, aż grupy zorganizowane się rozejdą lub wykorzystuj chwilowe luki w tłumie. Kiedy co chwilę jesteś szturchany czy popychany, stajesz się w końcu obojętny na jakikolwiek dotyk drugiego człowieka. A to skutkuje brakiem czujności na ewentualne grzebanie w kieszeniach czy plecaku.

3. Nie wchodź w puste uliczki czy zaułki. 

Ze skrajności w skrajność - pomyślisz. Jednak chodzenie po nieuczęszczanych miejscach lub tych osłoniętych przed wzrokiem innych sprzyja napadom. Szczególnie kiedy zapada zmrok. Wtedy lepiej wybierać miejsca bardziej zaludnione.

4. Schowaj drogi sprzęt.

Wiem, że znacznie wygodniej jest nosić aparat zawieszony na szyi, a telefon mieć w łatwo dostępnej kieszeni. Jednak to co tobie ułatwi użytkowanie, złodziejowi również będzie pomocne. I niekoniecznie pozbędziesz się całego aparatu lub smartfona na kiju. Użytkownikom lustrzanek często odkręca się same obiektywy - w końcu je same również można sprzedać. Natomiast nieuważni użytkownicy selfie sticków mogą nie zauważyć, kiedy ich telefon zostanie odczepiony od kija.

5. Nie używaj koszyka w rowerze.

Korzystając z rowerów miejskich, często mamy do dyspozycji również poręczne koszyki zamontowane na kierownicy. Poruszając się po mieście z rowerem lepiej nie umieszczaj tam cennych przedmiotów, a nawet plecaka. Skoro ty łatwo możesz się do niego dostać, pomyśl, ile trudu zada sobie potencjalny złodziej by wyjąć te rzeczy? Jeśli już koniecznie musisz, przyczep plecak do kierownicy za pomocą troków lub szelek, a telefon czy portfel włóż do środka. Dobrym pomysłem jest również obrócenie go plecami do góry. Uniemożliwi to szybkie odpięcie zamków i dostanie się do środka tobie, ale złodziejowi również.

6. Przywiąż się do swojego bagażu.

Możesz potraktować dosłownie. Nawet kiedy noszenie plecaka lub torby jest problematyczne, lepiej nie zostawiaj go bez opieki. Czekając na autobus lub przeglądając mapę, staraj się mieć ciągły kontakt z bagażem. Możesz przeciągnąć nogę przez szelki lub użyć troka.
Kiedy już znajdujesz się w jakimś środku transportu i chcesz się zdrzemnąć, zrób to samo lub połóż się na bagażu. Mało prawdopodobne, by złodziej grzebiący w torbie lub chcący zabrać go cię nie obudził. Nie jest to metoda stuprocentowa. Zdarza się, że złodzieje używają gazów usypiających. Wtedy nawet cała grupa złodziei nie zdoła cie obudzić.

Kiedy zamierzasz wejść do jakiegoś muzeum lub innego miejsca, a portier każe ci zostawić plecak w przechowalni, możesz spróbować zastosować metodę mojego znajomego. Chcąc wejść na teren wojskowy chroniony przez jakąś agencję ochroniarską usłyszał, że musi zostawić torbę. W środku miał aparat, kilka obiektywów i inne akcesoria fotograficzne. Znajomy zgodził się, ale najpierw spisał wszystkie rzeczy wraz z przybliżonymi wartościami sprzętu i zaproponował by ochroniarz podpisał listę i przejął nad nimi pieczę, a w razie kradzieży pokrył koszt kupienia nowego. Ochroniarz widząc kwoty zrezygnował z prób negocjacji, a znajomy mógł wejść z aparatem. Bardzo rzadko zdarza się jednak taki bojaźliwy pracownik, który nie każe nam się po prostu wynosić, skoro nie przystajemy na warunki. Jednak zawsze warto spróbować. Oczywiście musisz mieć umiar. Logiczne jest, że niemożliwe będzie zwiedzanie muzeum z wielkim plecakiem czy walizką na kółkach. Wtedy trzeba przełożyć cenne rzeczy do kieszeni lub malutkiego plecaka, a resztę zostawić w szatni.

7. Bądź biedakiem.

Nie musisz ubierać się w obdarte ciuchy i nosić trzydniowego zarostu (choć może to jakiś sposób?). Chodzi o to, że nawet posiadając miliony na koncie, w podróży nie warto tym emanować. Nawet jeśli nie zostaniesz okradziony, to możesz narazić się na inne nieprzyjemności. Szczególnie wchodząc w bardzo biedne okolice, ludziom może nie spodobać się to, że obnosisz się ze swoim bogactwem. Ubierz się w zwyczajne ciuchy (np. w t-shirt i jakieś jeansy), a Rolexa zamień na zwykły zegarek.

8. Odpowiednio dysponuj swoimi pieniędzmi.

Jeśli planujesz dłuższą podróż musisz zaopatrzyć się w większą ilość gotówki. Jednak nie powinieneś nosić przy sobie wszystkiego. A jeżeli jest to konieczne to pochowaj jakieś jej części w różnych miejscach. Taką kwotę, która zbytnio nie dotknie twojego wyjazdowego budżetu schowaj do portfela. Resztę pochowaj w skrytkach w plecaku lub gdzieś na jego dnie.

9. Noś fałszywy portfel.

Mając go wypadniesz bardziej wiarygodnie przed złodziejem, kiedy każe ci oddać portfel. Umieść tam jakiś nieaktualny dokument i kartę, no i oczywiście gotówkę. Dzięki temu nawet przeglądając zawartość rabuś pomyśli, że to cenny łup i odejdzie.

10. Miej przy sobie fałszywe pieniądze.

Możesz ten punkt potraktować dwojako. Osobiście odradzam ci drukować fałszywki na drukarce, choć w portfelu prezentują się całkiem realistycznie, kiedy się ich nie wyjmie. Jednak mając taką "gotówkę" w razie kontroli przez policję lub na granicy możesz narazić się na nieprzyjemności.
Słyszałem o noszeniu przy sobie starych polskich banknotów. Są bezpieczniejsze, ponieważ zazwyczaj prezentują one wysokie kwoty (z kilkoma zerami), a ich posiadanie nie przysparza problemów przy deklarowaniu przewożonej gotówki. Pomyśl o złodzieju, który widząc ile "zarobił" na łupie, odejdzie czym prędzej by je wymienić na lokalną walutę. I jakie będzie jego zdziwienie, kiedy dowie się, że ma w ręku nic nie warte banknoty. A ty nie stracisz najpewniej nic z reszty swojego budżetu.

11. Miej kilka kont bankowych.

Choć to trochę problematyczne, warto mieć kilka kont bankowych. Jeden będzie służył do przechowywania większej części budżetu. Ważne jest, by nie posiadać do niego karty. Do wypłacania będzie służyło drugie konto, na które przelejesz pieniądze z pierwszego. W ten sposób, nawet mając jakąś sumę "na karcie", nie stracisz za wiele przy ewentualnej konieczności wypłacenia ich dla złodzieja. A przelewać pieniądze między kontami możesz co kilka dni, kiedy planujesz jakiś wydatek. Mając kilka kont w jednym banku, nie trzeba czekać na godziny księgowania, ponieważ transfer odbywa się niemal natychmiastowo.

12. Skomplikuj PIN do kart, ochroń telefon i inne gadżety.

Unikaj używania kart, którego PIN to 1111 lub 1234. Ustaw również kod zabezpieczający telefon na wypadek zmiany karty SIM. Dzisiaj można także ustawić możliwość lokalizacji telefonu w przypadku kradzieży. Wiele telefonów umożliwia również tak zaawansowane funkcje, jak wykonanie zdjęcia w przypadku nieautoryzowanego użycia i wysłania na podany wcześniej e-mail.
Także noszenie rozpiski wszystkich haseł i numerów dostępu też nie jest zbyt mądre. Lepiej zminimalizować ilość rzeczy wymagających haseł, niż noszenie tych danych przy sobie, bo nie możesz ich spamiętać.

13. Nie ufaj hotelowemu depozytowi.

Choć nie zawsze, to i tak dosyć często zdarza się, że takie depozyty nie są w pełni bezpieczne. I co ważne, właściciele pensjonatów czy hoteli zastrzegają sobie prawo do nie ponoszenia odpowiedzialności za pozostawione w nich rzeczy. Dobrym depozytem jest ten, w którym sam ustawiasz pin do otwarcia sejfu. choć wiadomo, że istnieje pewnie jakiś kod, który otwiera w razie awarii i tak zabezpieczone drzwi.

14. Daruj sobie nerki i torebki.

Co prawda istnieje kilka łatwych do ukrycia i jednocześnie poręcznych w użytkowaniu saszetek. Jednak częściej widuję nerki czy małe torebki na szyi. Pamiętaj, że łatwo je odciąć i nawet tego nie zauważysz. Szczególnie, jeśli przeciskasz się przez tłum. Warto zainwestować w te skrytki, które możesz nosić pod t-shirtem lub koszulą. Jeszcze fajniejszą opcją jest posiadanie paska ze skrytką, do której możesz umieścić gotówkę lub wydrukowane skany dokumentów. Gorzej, jeśli rabuś zażyczy sobie twoich spodni, a takie rzeczy też się podobno zdarzają.

15. Nie ufaj władzy.

Brzmi to dosyć anarchistycznie, ale niestety coraz częściej złodzieje posuwają się nawet do przebieranek. Przez to nigdy nie wiesz, czy policjant, który każe ci opróżnić kieszenie jest faktycznie funkcjonariuszem i czy za moment nie zniknie za rogiem z twoimi rzeczami. W przypadku kontroli lepiej jest wymusić na nim, aby zaprowadził cię na najbliższy komisariat, gdzie pokażesz posiadane przy sobie rzeczy. Jeśli nie jest leniwy, z pewnością przystanie na twój warunek. Fałszywy policjant z pewnością się wystraszy.

Sposobów na ochronę przed wątpliwą przyjemnością, jaką jest spotkanie się twarzą w twarz z rabusiem jest znacznie więcej. Jednak wszystkie łączą się w kilka ważnych myśli, z którymi musisz się pogodzić:
1) Podróżując bądź czujny;
2) Wyzbądź się naiwnego myślenia, że nic złego się nie może stać;
3) Nie ufaj ludziom, nawet sprawiającym wrażenie przyjaźnie nastawionych i totalnie ślepych na posiadane przez ciebie rzeczy.

A teraz, kiedy przeczytałeś już cały ten poradnik wyluzuj się. Wiem, że wszystko to może wywołać palpitacje serca i spowodować, że odechce ci się podróżować. Ale kradzieże, choć prawdopodobne, stanowią tylko ułamek rzeczy, które mogą cię spotkać. W znakomitej większości podróże to przyjemności i pozytywy. Nie możesz przez cały wyjazd z paniką obserwować ludzi i kurczowo trzymać swój bagaż. Otwórz się na otaczające cię atrakcje, korzystaj z nich i wynieś z wyjazdu jak najwięcej. Miej po prostu z tyłu głowy, że musisz się pilnować i nie dać się wszystkim, którzy czają się na nieostrożnych turystów.

Zapraszam do czytania kolejnych tekstów. Zachęcam również do zapoznawania się z wcześniejszymi artykułami, relacjami czy poradnikami. Jeśli spodobał ci się ten wpis, zostaw komentarz tutaj lub pod odnośnikiem na Facebooku, Twitterze, Instagramie, Google+ czy gdzie tam jeszcze pojawił się link. Nie zaszkodzi również wciśnięty lajk, serduszko czy +1. To wszystko bardzo mi pomaga i motywuje do dalszej pracy. A jeżeli chcesz więcej takich treści, wejdź na profil EkstraMisji na Patronite i dowiedz się, co możesz w tym kierunku zrobić. 
Share on Google Plus

About EkstraMisja

This is a short description in the author block about the author. You edit it by entering text in the "Biographical Info" field in the user admin panel.

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Skoro dojechałaś/eś aż tutaj, zostaw komentarz:)