"Szlak Czarownic". Pogranicze polsko-czeskie.

Chciałbyś cofnąć się w czasy Świętej Inkwizycji? Wcielić się w postać bezwzględnego Bernarda Gui i rozprawić się z przejawami łamania praw kościelnych? A może wolałbyś stanąć po drugiej stronie barykady i być z magią czy innymi zakazanymi obrządkami za pan brat? Dzisiaj masz możliwość cofnąć się w czasie o kilka wieków i poznać historie inkwizytorów i ich ofiar.

Dzięki pomysłowi Stowarzyszenia Ruchu Turystycznego "Jeseniky" dekadę temu powstał na pograniczu czesko-polskim "Szlak Czarownic". To właśnie w rejonie Jesenika w XVII w. dochodziło bardzo często do procesów i samosądów na rzekomych czarownicach i czarownikach. Na trasie Zlaté Hory - Mohelnice mającym łącznie 138 km, spotkasz pomniki upamiętniające miejsca tortur czy liczne ekspozycje muzealne poświęcone tej okrutnej działalności. Pomysł spotkał się z dużym zainteresowaniem i po trzech latach - współpracując ze Starostwem Powiatowym w Nysie - wydłużono trasę o kolejne 95 km. Dodatkowo po stronie polskiej przygotowano ścieżkę dydaktyczną, na której możesz - dzięki dziesięciu tablicom informacyjnym umieszczonym wzdłuż szlaku - poznać jeszcze lepiej historię procesów.
Z mojej strony chciałbym polecić kilka miejsc, które według mnie zasługują na szczególną uwagę. Co warto zobaczyć?



Paczków.

Jeśli zamierzasz rozpocząć wycieczkę w Polsce, musisz udać się do Paczkowa i odnaleźć Dom Kata. W nim znajdziesz zrekonstruowany pokój miejscowego oprawcy oraz informację turystyczną. Ponadto, jeśli jesteś fanem średniowiecznych warowni koniecznie udaj się na obrzeża Starego Miasta. Tam znajdziesz najlepiej w Polsce zachowane obwarowania miejskie - wśród nich m.in. wieże obronne: Nyską czy Wrocławską (ze szczytu której będziesz mógł podziwiać panoramę miasteczka).


Otmuchów.


Poruszając się w kierunku Jeziora Otmuchowskiego dojdziesz do Otmuchowa. Miasteczko, ze względu na bliskie sąsiedztwo Nysy czy Paczkowa nigdy nie stało się wielkim ośrodkiem miejskim. Dopiero w okresie międzywojennym, kiedy rozpoczęto tworzenie akwenu wodnego, Otmuchów zwróciło na siebie uwagę turystów. Będąc w pobliżu rynku, koniecznie oglądnij renesansowy ratusz, odnajdź zegary słoneczne z 1575 roku. Widnieją na nim dwa herby: miasta i ówczesnych biskupów. Jedną z nielicznych już pozostałości po dawnych murach obronnych jest wieża "Nyska" lub inaczej "Wróbla". Będąc jeszcze częścią bramy wjazdowej do miasta, pełniła również rolę więzienną.

Nysa.

Będąc w Nysie musisz odwiedzić chociaż jedną z wież dawnej bramy. Brama Ziębicka stanowi doskonały punkt widokowy na panoramę miasta. Ciekawostką jest natomiast, że w pobliżu Bramy Wrocławskiej w czasach Świętej Inkwizycji wybudowano specjalny piec, w którym spalano innowierców i heretyków. Miało to obniżyć koszty egzekucji i podnieść bezpieczeństwo nie tylko mieszkańców, ale i ich dobytku. Co ciekawe, historycy twierdzą, że w piecu swoje życie zakończyło ponad tysiąc kobiet, a także - co jest już straszne - wiele małych dzieci.
Wartym polecenia zabytkiem jest Pałac Biskupi. Ta dawna siedziba biskupów wrocławskich została przerobiona na muzeum, a jedna z ekspozycji przedstawia historię procesów czarownic na pograniczu nysko-jesenickim. Wystawę podzielono na trzy części: salę sądową, izbę zielarki (to właśnie wykonywanie tego zawodu według inkwizycji było cechą charakterystyczną dla potencjalnych czarownic) oraz więzienie. W tym ostatnim możesz poznać liczne narzędzia tortur, które wykorzystywano w "przesłuchaniach" podczas procesów. 
Kiedy zaczniesz opuszczać powoli Nysę, koniecznie znajdź chwilę by wejść na tzw. Górę Czarownic. Według wielu legend na jej szczycie odbywały się sabaty nyskich wiedźm.

"Grób Czarownicy" pod Zamkową Górą.

Według wielu legend, na przełęczy pod Zamkową Górą na granicy polsko-czeskiej, w 1614 roku została pochowana żona sołtysa Janova. Była podejrzewana o uprawianie magi i z tego samego powodu została stracona.
Z kolei inna opowieść mówi o tym, że kobietą pochowaną pod tutejszym kwarcytowym głazem nie jest żona sołtysa, lecz nieznana kobieta z Jarnołtówka. Obie historie łączy fakt, że obie panie były oskarżone o czary, choć ta druga odebrała sobie życie sama, nie czekając na Świętą Inkwizycję.

Głuchołazy.

Odwiedzając Głuchołazy, koniecznie wejdź na Szubieniczą Górę. Nazwa pochodzi od straceń czarownic, które się tutaj odbywały. Miasto, jako jedno z nielicznych nie paliło oskarżonych o magię, lecz ich wieszało. Ciekawostką jest, że według wielu legend to właśnie tutaj czarownice miały odprawiać ostatnie magiczne obrzędy przed wejściem na - położoną nieopodal Pradziada w Jesenikach - górę Piotrowe Kamienie.
Kilkadziesiąt metrów od Szubieniczej Góry znajduje się tzw. Czarcia Skała (lub Ambona). Podobno sam diabeł podburzał z niej górników, którzy pracowali w nieczynnym dziś kamieniołomie.

Zlaté Hory.

Procesy rzekomych czarownic w tej miejscowości zaczęły się w czasie epidemii dżumy w XVII wieku. Wtedy to o jej pojawienie się na ulicach oskarżono kilkunastu mieszkańców. W wyniku przeprowadzonego śledztwa "wykryto" grupę 85 osób, które wykazywały przynależność do magicznego półświadka. Jeśli znajdziesz się w tym miasteczku, koniecznie odwiedź Starą Pocztę z 1698 roku. W środku znajdziesz bowiem Muzeum Miejskie, a pośród wielu ekspozycji odkryjesz tą poświęconą procesom czarownic. 

Jeseník.

Zasłynął wyjątkowo brutalnymi procesami czarownic, podczas których stracono ponad 100 osób. Jednym z oprawców był Michał Wachsmann, ostatni jesenicki i vidnavski kat. Dla upamiętnienia ofiar Świętej Inkwizycji w miejscu licznych straceń, w 1966 roku odsłonięto pomnik w kształcie płomienia. Natomiast w podziemiach twierdzy na wodzie otwarto ekspozycję muzealną poświęconą zbrodniczym procederom w latach 1622-1695. Szczególnie godnym polecenia jest film o Barbarze Schmied - pierwszej kobiecie posądzonej o czary. Co ciekawe film wyświetlany jest na tzw. suchej mgle. 

Ogólnie szlak prowadzi przez: Paczków – Pomianów Dolny - Lubiatów – Ligota Wielka – Sarnowice – Otmuchów – Ulanowice – Grądy – Rysiowice – Karłowice Wielkie – Słupice – Nowaki – Radzikowice – Sękowice – Nysa – Konradowa – Wyszków Śląski – Niwnica – Domaszkowice – Wierzbięcice – Kępnica – Hajduki Nyskie – Stary Las – Nowy Las – Charbielin – Jarnołtówek – Skowronków – Konradów – Głuchołazy – Zlaté Hory – Rejvíz – Česká Ves – Jeseník – Vernířovice – Sobotín – Velké Losiny – Rapotín – Šumperk – Mírov – Mohelnice.
Dla dogłębnego poznania historii procesów czarownic na pograniczu polsko-czeskim oraz samego "Szlaku Czarownic", przygotowano specjalny przewodnik, do którego odsyłam (link).

Jeśli jesteś ambitnym zdobywcą różnych odznak czy medali, zachęcam byś poznał szczegóły Regionalnej Kolarskiej Odznaki Turystycznej „Szlakiem czarownic”. Jednak z tego co zdążyłem już sprawdzić, nie jest to jedyna odznaka, jaką można zdobyć przemierzając ten szlak. Polecam ci sprawdzić informacje o potencjalnych nagrodach dla wytrwałych piechurów.

Mam nadzieję, że zainteresowałem cię powyższą propozycją wycieczki. Jeśli zdecydujesz się na skorzystanie z niej, proszę cię o zostawienie komentarza. Opisz swoje wrażenia, miejsca, o których nie napisałem a warto zobaczyć.

Zapraszam również do lajkowania wpisu na Facebooku, Twitterze, Google+. Dla chętnych do pomocy w rozwijaniu tego bloga pozostawiłem w zakładce "Patronat" garść informacji o możliwości finansowania strony. Pamiętajcie, że wasza pomoc może przyczynić się do polepszenia jakości artykułów czy funkcjonowania samej EkstraMisji.
Share on Google Plus

About EkstraMisja

This is a short description in the author block about the author. You edit it by entering text in the "Biographical Info" field in the user admin panel.

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Skoro dojechałaś/eś aż tutaj, zostaw komentarz:)