Góry weekendowo. 5 miejsc godnych polecenia.

Dzisiaj początek weekendu. Dlaczego by nie skorzystać z tych dwóch dni wolnych i nie rozprostować kości na górskich szlakach? Przeczytajcie, które z nich najlepiej wybrać? Może moje propozycje będą inspiracją dla waszego wyjazdowego planu?

Jesień to czas, kiedy ze wszystkich turystycznych kierunków w naszym kraju, najlepiej wypada południe Polski. Pomyślałem, że warto byłoby zaproponować wam dwa dni spędzone na ścieżkach w dolinach lub wśród ostrych grani.


1. Mała Austria - Szczawnica

Stąd rozpoczyna się kilka szlaków, które zadowolą zarówno niedzielnych turystów, jak i tych łaknących górskiego klimatu. Możecie na przykład wybrać spacer wzdłuż Dunajca i wstąpić na smażony ser do jednej z kilku karczm po stronie Słowackiej. Jeśli jednak nadrzeczny deptak to dla was za mało, mińcie schronisko położone tuż nad nim i skierujcie swoje kroki nieco wyżej. Niebieskim szlakiem możecie bowiem przejść przez graniczne szczyty, w tym Szafranówkę (742 m n.p.m) i Wysoką (1050 m n.p.m), a później zejść przez Wąwóz Homole do Jaworek.
W centrum Szczawnicy znajdziecie bogatą ofertę gastronomiczną, a rozbudowana baza noclegowa zawiera zarówno hotele w wysokim standardzie, jak i te w niższym, ale równie przytulnym.

2. Aktywnie - Szczyrk

Ta niewielka miejscowość to nie tylko jedna z większych kolebek sportów zimowych. Idealne warunki znajdą tutaj również kolarze górscy oraz zapaleni wędrowcy. Amatorzy podziemnych przejść odkryją na zboczu Klimczoka (1117 m n.p.m.) niewielkie - maksymalnie 26 metrowe - jaskinie. Warto wybrać się również na Skrzyczne (1257 m n.p.m), z którego rozciąga się wspaniała panorama na położony w dolinie Szczyrk.
Osoby, które w tygodniu biegają, tutaj niekoniecznie muszą rezygnować ze swojego hobby. Miasteczko przygotowało trasy biegowe o długości 4, 10, 14 a nawet 26 km.

3. Rzuć wszystko - Ustrzyki Górne

Jak mówi popularne powiedzonko: "Rzuć wszystko - jedź w Bieszczady!" I to się sprawdza. Ustrzyki Górne to idealna baza wypadowa dla turystyki górskiej. Stąd najszybciej dostaniecie się na Tarnicę (1346 m n.p.m) lub Wielką Rawkę (1304 m n.p.m.). Tutaj również rozpoczyna się końcowy odcinek długodystansowego szlaku E8, którym przez najważniejsze w tym rejonie szczyty Bieszczad dostaniecie się pętlą do Wołosate.
Ustrzyki warto również obrać sobie na stację początkową lub końcową w wędrówce od schroniska do schroniska. Choć w dwa dni raczej niewiele uda się przejść to z Ustrzyk w miarę łatwo dostaniemy się do Sanoka bądź Rzeszowa i odwrotnie. Warto wybrać się w Bieszczady w nocy, by nad ranem być na miejscu i wracać z nich raczej w nocy, aby nie tracić czasu przeznaczonego na wędrówki na jazdę.

4. Dla wymagających - Kościelec

Jeśli mam być szczery, kiedy patrzę na zbocze Kościelca (2155 m n.p.m.), dostaję gęsiej skórki. Osobiście nie odważyłbym się jeszcze na niego wejść, choć słyszałem opinie, że nie jest on wcale taki straszny jak się prezentuje. Wędrówkę na szczyt warto rozpocząć ze schroniska na Hali Gąsienicowej. Po drodze można zahaczyć jeszcze o okoliczne stawy. Widok po wejściu na Karb (1853 m n.p.m) jest piękny, więc podejrzewam, że ze szczytu Kościelca, Świnica (2301 m n.p.m) czy Zawrat (2159 m n.p.m.) prezentują się jeszcze lepiej.
Warto pamiętać, że w razie nagłego załamania pogody, pochylone skaliste zbocze Kościelca zamienia się w ślizgawkę. Dlatego odradzam niewprawionym turystom tą trasę. Co prawda, na ten weekend nie zapowiadają żadnych deszczy lub śniegów, ale to są góry - tutaj nigdy nic nie wiadomo.

5. Miasto Ducha Gór - Szklarska Poręba

Miasteczko stanowi doskonałą bazę wypadową w Karkonosze. Jeśli nudzą cię górskie szlaki (skoro tak, to dlaczego nadal to czytasz?), możesz wybrać się na Szrenicę (1362 m n.p.m) korzystając z krzesełkowej kolei linowej. Jeśli gardzisz takimi udogodnieniami, wybierz szlak czerwony, który jest jednocześnie częścią Głównego Szlaku Sudeckiego. 
Pokonując kolejne metry ku górze, coraz okazalej ukazywać się nam będzie widok na Karkonosze, Góry Izerskie czy Kotlinę Jeleniogórską.
Można pokusić się również o zrobienie dłuższej trasy - ze Szklarskiej Poręby na Śnieżne Kotły, później dojść do Domu Śląskiego lub nawet na Śnieżkę i zejść do Karpacza. Jest to fajna trasa akurat na dwa dni weekendu.

Dostaliście pięć moich propozycji. Są one jednak tylko inspiracją i zachętą do dalszej pracy nad konkretnym planem wycieczki. Każdy z powyższych pomysł wiązać się może z koniecznością dłuższego dojazdu na miejsce lub przymusowym noclegiem. Dlatego chwytajcie za telefony i rezerwujcie pokoje lub lećcie na żywioł. Jedźcie bezpiecznie - lepiej wolniej, ale w jednym kawałku dojechać do celu. I widzimy się po weekendzie. Nie zapomnijcie podzielić się wrażeniami tutaj, w komentarzu lub na Facebooku. Ahoj przygodo!
Share on Google Plus

About EkstraMisja

This is a short description in the author block about the author. You edit it by entering text in the "Biographical Info" field in the user admin panel.

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Skoro dojechałaś/eś aż tutaj, zostaw komentarz:)