5 akcesoriów, które przydadzą się na wycieczce rowerowej.

Majówka minęła nam szybciej, niż na nią oczekiwaliśmy. To już standard. Powinniśmy się tego spodziewać. Mimo tego zdążyłem sprawdzić swój rower pod kątem dłuższych wyjazdów. Artykuł o akcesoriach do roweru, które przydadzą się zawsze. 

Dzisiaj chciałbym podzielić się z wami moimi uwagami co do akcesoriów, które warto zabrać ze sobą na zarówno krótszą jak i dłuższą wycieczkę rowerową. Co może się przydać lub w co zainwestować podczas wypadów rowerowych?


1. Światła.
Nie polecałbym kupować najtańszych. Ja w swoim rowerze mam fabrycznie zamontowane oświetlenie, które póki co sprawdza się, choć tylna lampa mogłaby świecić lepiej. Nie sprawdzałem ich jeszcze pod kątem wodoodporności, ale na warunki w których poruszałem się do tej pory, funkcja ta nie była konieczna. Niemniej, warto taką opcję sprawdzić przed zakupem. Nigdy nie wiadomo kiedy dopadnie nas deszczowa chmura, a podczas jazdy w zacinającym deszczu lepiej mieć działające lampki.

2. Lusterka.
Wpadłem na to podczas jazdy z Ojcowa do Pieskowej Skały. Trasa jest tam dosyć wąska i kręta jak na ilość pojazdów tam poruszających się. Nie wspominając o gabarytach niektórych z nich. Fakt, że kierowcy rzadko mają poważne podejście do odległości, którą samochody powinny zachować od roweru, utrudniał zerkanie za siebie (żeby sprawdzić, czy nikt jeszcze nie zdmuchnął z drogi mojej dziewczyny). Dlatego kolejną rzeczą, którą będę chciał kupić do roweru są właśnie lusterka. Myślę, że ułatwią one bardzo jazdę po tak ruchliwych drogach.

3. Błotniki.
Mam do nich mieszane uczucia. Z jednej strony faktycznie chronią naszą twarz i plecy przed zachlapaniem. Jednak przy obłoconej ścieżce potrafią dać w kość. Doświadczyłem tego podczas ewakuacji po przypadkowym wjechaniu na drogę S7. Musiałem wtedy skakać z rowerem przed bandy. Okazało się, że ścieżka, którą wydawało mi się, że widzę nią wcale nie jest. Była rozjechanym przez koparkę stojącej niedaleko pasmem zrytej ziemi. O ile zalegająca na jej części woda nie była problemem (wszak z cukru nie jestem), o tyle błoto już tak. Skończyło się zaklinowaniem obu kół przez zgromadzone pod błotnikiem błoto. Musiałem rower przenieść na plecach przez resztę rozpływającej się ścieżki, a później jeszcze prawie godzinę odgruzowywać go żeby pojechać dalej.
Ale... Nie mówię nie. Chronią i to bardzo. Trzeba tylko kontrolować warstwę brudu pod nimi.

4. Zapięcie do roweru.
Musimy pamiętać, że z zabezpieczeniem do roweru jest jak z prezerwatywą. W obu przypadkach uszkodzenie prowadzi do poważnych konsekwencji. A na dodatek ani jedno ani drugie nie jest stuprocentowo skuteczne. Dobra, koniec tej gatki rodem z wychowania do życia w rodzinie. Chodziło o to, że zapięcia do roweru mają swoim działaniem opóźnić kradzież czy zniechęcić złodzieja, ale nigdy nie powstrzymają zdeterminowanej osoby przed zwinięciem twoich dwóch kółek. Przeraża fakt do jakich sytuacji dochodzi, kiedy w grę wchodzi kilkaset złotych ze sprzedaży skradzionego roweru. Bardzo poważnie podeszliśmy z dziewczyną do zabezpieczenia swoich jednośladów. Mamy więc elastyczną "sprężynę" z szyfrem. Jest odpowiednio gruba, średnica to około 1,5 cm. Dodatkowo mamy łańcuch o hartowanych, kwadratowych ogniwach, które podobno trudniej przeciąć niż te okrągłe. Za kłódkę robi mini u-lock. Jest to fajna opcja, gdyż można go dodatkowo przypiąć do innego elementu roweru i unieruchomić go w ten sposób nie tylko łańcuchem. 

5. AID dla roweru, czyli zestaw kluczy, dętek, łatek.
Można często kupić w różnych sportowych sklepach czy marketach w formie torebki podsiodełkowej. Znajdziemy w niej zestaw imbusów, kluczy i śrubokrętów. Do tego obowiązkowo jedna lub dwie dętki dopasowane do rozmiaru naszych kół. No i zestaw do łatania ich, kiedy już nie będzie innej opcji. Dodałbym do tego jeszcze po kilka sztuk śrubek i nakrętek. Warto zrobić przegląd roweru i sprawdzić jakie śrubki są w nich użyte. Ja podczas majówki zgubiłem jedną z nich i bagażnik z błotnikiem zrobił mi koncert w czasie jazdy. Niestety nie miałem wtedy zapasowej śrubki do przykręcenia ich do ramy, więc użyłem sznurka. Teraz jestem bogatszy o doświadczenie. 

Jest to pięć rzeczy, które w moim mniemaniu przydają się podczas jazdy na rowerze. Jeśli masz pomysł na inne akcesoria, podziel się nim w komentarzu.

Zachęcam również do obserwowania mnie na Facebooku i Twitterze. Dzięki temu zawsze będziesz na bieżąco z artykułami. A dodatkowo dowiesz się gdzie aktualnie szaleję. Zapraszam!
Share on Google Plus

About EkstraMisja

This is a short description in the author block about the author. You edit it by entering text in the "Biographical Info" field in the user admin panel.

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Skoro dojechałaś/eś aż tutaj, zostaw komentarz:)