10 sposobów na długie wakacje.

Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałoby życie, gdyby każdy spełniał swoje marzenia? Dzisiaj chciałbym pokazać, że jedno z nich - dotyczące podróżowania - nie musi wiązać się z dwudziestoma latami pracy, aby mieć na to pieniądze. Wystarczy trochę samozaparcia i... Zresztą czytajcie dalej!

Nie potrzebujesz zatrważającej kwoty na swoim koncie, aby wyjechać na długie wakacje. Proponuję oglądnąć na YouTube kanał, który prowadzi Michał Pater - Autostopem na koniec świata. Wyjechał z Polski "na koniec świata" z 200 zł w portfelu. Kolejnym podróżnikiem jest Dawid Fazowski ze swoją fazą z którą przemierza świat. I często ma kilka dolarów na dzień (albo w ogóle). Są oni moimi faworytami jeśli chodzi o niekomercyjnych backpackersów. Jeśli chodzi o tych ze sfery podróżników wspieranych przez różne organizacje, to z pewnością kojarzycie ich z różnych mediów - Busem Przez Świat, Tomek Michniewicz, Łukasz Supergan. Można te przykłady mnożyć i mnożyć, ale niewątpliwie łączy ich wszystkich jedno: każdy z nich mówi o tym, że jeśli dobrze się wszystko przemyśli, to na podróż nie potrzeba dużych pieniędzy, aby przeżyć coś niezwykłego, zobaczyć wiele i poznać innych ludzi. Sam w to nie wierzyłem dopóki na wyjeździe do Pragi nie osiągnęliśmy z dziewczyną zadziwiającego dla mnie pułapu po około 1000 zł za miesięczny pobyt połączonym ze zwiedzaniem i zbytnim nieoszczędzaniem na zachcianki.
Jak zaoszczędzić na wyjeździe? Dla tych, którzy chcą mieć ciastko i je zjeść, rozczaruję ich. Czasami trzeba zdecydować, czy zniesiemy jego brak czy ślinę moczącą naszą brodę. Oto kilka rad, jak sprawić, żeby wyjazd trwał dłużej, a debet na koncie nie powodował palpitacji serca.


1. Bądź bezdomnym.
Polecam wszystkim przerzucenie się z hoteli na namiot, a w wyjątkowych sytuacjach na hostel lub schroniska z pokojami po kilkanaście osób. Jest to niebywała oszczędność, ponieważ często zdarza się, że nocleg na kempingach czy w niższym standardzie (lub w ogóle przy jego braku) oscyluje w granicach 15-25 zł za osobę. Więc pozostałe 50 zł za osobę, które standardowo przeznaczylibyśmy na hotel można przeznaczyć na wejście do kilku muzeów czy innych atrakcji. Jeśli dobrze się pokombinuje, to nocleg pod namiotem możemy mieć za free. Wiąże się z nim magiczne hasło "na dziko".
Doskonałą alternatywą dla niechcących rezygnować z dachu nad głową jest couchsurfing, gdzie ideą jest zapraszanie ludzi do własnego domu. Zdarza się, że po przyjeździe możemy liczyć na oprowadzenie po mieście czy inne miłe rzeczy płynące z dobrego serca ludzi zapraszających. Warto też się im odwdzięczyć. Jak? O tym w innym artykule.

2. Oddaj samochód.
Może nie dosłownie. Po prostu zostaw go pod domem albo w garażu. Wyjdź na ulicę i wystaw kciuk. Zdziwisz się jak chętnie ludzie zabierają jeszcze ludzi na stopa. Mówi się, że ta praktyka powoli zamiera na rzecz prywatnych przewozów z tak zwaną "ściepą" na paliwo. Jednak idee mają to do siebie, że im więcej jej wyznawców tym bardziej są żywe. Tak samo jest ze stopem. Jeśli ludzie przestaną używać swoich kciuków, to autostop umrze śmiercią naturalną.
Same zrzucanie się na pełny bak nie jest też wcale takie złe, choć potrafi lekko podwyższyć kwotę niezbędnego budżetu. Na przykładzie wariatów z Busem Przez Świat widać, że można samochodem jeździć naprawdę daleko i wcale nie wydawać dużo. Podróż kamperem daje dużo wolności, no i wygody. Nie musimy martwić się o niesienie plecaka czy ugotowanie obiadu, bo zazwyczaj wszystko mamy w swoim domu na kółkach.
Fajnym sposobem na tanie podróżowanie, które od niedawna sam odkrywam jest rower. I ten sposób nie wymaga nie wiadomo jak wielkich nakładów finansowych. Choć wiadomo, że na początku trzeba coś wydać, aby później móc oszczędzać.

3. Rozprostuj skrzydła.
Innymi słowy, wynajduj tanie loty na Wizzair czy Ryanair. Możesz polecieć w wiele miejsc za mniej niż 100 zł. A z klubową kartą ceny lotów są jeszcze niższe. Kto szuka ten znajdzie.

4. Desant racji żywnościowych i sprzętu.
Jeśli planujesz dłuższy trekking lub przejazd na stopa, ale martwisz się o brak odpowiedniej ilości prowiantu czy zbyt dużą potrzebnych rzeczy, przemyśl opcję wysyłki paczek z zaopatrzeniem do punktów na trasie. Pomysł ten pojawił się po oglądnięciu filmu "Wild", gdzie bohaterka odbierała paczki z różnymi rzeczami w czasie podróży. Jeśli dobrze poszukasz, okaże się, że takie przesyłanie konserw czy ciuchów wcale nie jest drogie. No i dzięki temu możesz dźwigać mniej rzeczy na swoich plecach. Jednak takie opcje są opłacalne tylko tam, gdzie o tanią żywność jest trudno, a kupienie sprzętu uśmierci nasz budżet.

5. Bądź nieufny.
Ale tylko w stosunku do biur podróży. Może nie zawsze sprzedawcy wakacji będą mieli na względzie tylko i wyłącznie własny zarobek, ale brak takich ciągot jest baaardzo rzadki. Dlatego uwierz w siebie, swoje możliwości jeśli chodzi o logistykę i w ogóle planowanie. Kilka lat temu byliśmy z dziewczyną na organizowanym wyjeździe do Maroka. Pozostał w nas lekki niedosyt. W wielu miejscach chcielibyśmy pobyć nieco dłużej, lepiej poznać ten kraj. Niestety na organizowanych wycieczkach objazdowych zwiedzania ogranicza się do filarowych atrakcji danego miejsca, przefrunięcie przez nie i władowanie do autokaru.

6. Twój zodiak to leniwiec.
Kiedy wszyscy w lipcu i sierpniu chwalą się, że lada dzień wylatują do Egiptu lub Hiszpanii, ty tylko ziewnij i rozłóż się wygodnie w fotelu. Polecisz w te same miejsca wtedy, kiedy w TV pojawi się pierwsza świąteczna reklama Coca Coli. Co? Prościej: wyjeżdżaj poza sezonem. Jest wtedy dużo taniej jeśli chodzi o jakiekolwiek loty, pobyty w danych miejscach. Nie ma też takich tłumów, jak ma to miejsce w miesiącach wakacyjnych.

7. "Bądź jak Tommy Lee Jones w Ściaganym".
Bądź szybki kiedy trzeba. Wystrzegaj się dat krytycznych w kalendarzach, czyli takich, kiedy musisz wybrać już coś pomiędzy ochłapem a ochłapem. Najlepiej wszelkie rezerwacje noclegów, lotów czy wejść do atrakcji zacznij wcześniej niż inni. Będziesz miał większy wybór i ceny będą zapewne lepsze, niż wtedy gdy wybierasz pomiędzy ostatnim drogim za za drogim. Wszelkie święta bożonarodzeniowe, wielkanocne czy majówki zawsze wiążą się z wyższymi cenami, ale jeśli zaczniesz szukać szybciej, okaże się, że dużo agroturystycznych noclegów czy nawet pensjonatów aż tak nie winduje cen. W poprzednich latach zwyczajnie spóźniłeś się do nich, ale teraz masz szansę.

8. Maskuj się.
W miejscach do których się udajesz stań się jednym z mieszkańców. Omijaj restauracje ukierunkowane na turystów, a zacznij jadać w barach mlecznych czy knajpach dla lokalsów. I nie bój się. Od biegunki jeszcze nikt nie umarł... No... Może nie do końca tak jest, ale jeśli dobrze się zabezpieczysz to po jednej nocy spędzonej w toalecie, do końca wyjazdu będziesz mógł jeść już wszystko co okoliczne bary ci zaproponują.

9. Zamień się w mola.
Czytaj dużo o miejscach do których planujesz wyjechać. Zacznij podglądać poczynania doświadczonych podróżników by dowiedzieć się jakie oni mają sposoby na obniżenie kosztów wypraw. być może jeden z nich stanie się twoim ulubionym lub najbardziej przydatnym?
W Internecie pełno jest poradników w stylu: "Jak podróżować tanio?" czy ileśtam "sposobów na...". Jednym z takich poradników jest ten, który właśnie czytasz. Uwierz mi, że jeszcze dziesiątki innych znajdziesz w ciągu kolejnych kilku minut. Być może nie odkrywam tutaj Ameryki, ale być może napiszę coś, co okaże się innowacją?

10. Nie bój się!
Ostatni i najważniejszy punkt. Można by wyliczać jeszcze przynajmniej drugie tyle porad, ale najważniejszą jest ta, by po prostu przełamać się i opanować strach przed nieznanym. Zawsze mówię tym, którzy ględzą mi do ucha o tym, że coś jest niepewne, niebezpieczne, że gdyby człowiek się bał zrobić kilka kroków, pewnie nadal siedzielibyśmy w jaskiniach. Lub, co gorsza na drzewach. Zawsze istnieją pewne wady naszych pomysłów, ale jeśli się postaramy znajdziemy o wiele więcej zalet. Najważniejsze jest, by się nie zniechęcać, jeśli coś nie do końca będzie szło zgodnie z założonym planem. Życie jest zbyt piękne, aby wszystko planować.

Mam nadzieję, że tymi poradami chociaż lekko popchnąłem cię w kierunku wyjścia. Jeśli posiadasz jakiś własny patent na zaoszczędzenie w czasie podróży, podziel się nim w komentarzach. Aha, i od wczoraj hula już funpage EkstraMisji na Facebooku. Zachęcam do lajkowania go. Dla najbardziej aktywnych przewiduję różne formy nagrody - warto:) Nie zapomnijcie też o śledzeniu Twittera.
Share on Google Plus

About EkstraMisja

This is a short description in the author block about the author. You edit it by entering text in the "Biographical Info" field in the user admin panel.

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Skoro dojechałaś/eś aż tutaj, zostaw komentarz:)