Przygotowanie do wędrówki.

Kiedy wychodzimy z domu z plecakiem na ramieniu, mapą i kanapką w dłoni zaczyna się przygoda. To wspaniała sprawa. Trzeba jednak wiedzieć jak zapobiec ewentualnym przykrym zdarzeniom. Mogą one bowiem totalnie zepsuć całą frajdę i wrócimy do codzienności źli i nieszczęśliwi z braków realizacji założonych celów. Co gorsza, nieprzygotowanie na wyprawę potrafi być również brzemienne w skutkach. Musimy więc za każdym razem poczynić odpowiednie przygotowania, a także podjąć wszelkie środki ostrożności, zwłaszcza, kiedy w grę wchodzi kilkudniowa wędrówka.
Jakie środki ostrożności trzeba koniecznie zachować?

Nawet jeśli planujemy tylko krótki spacer bądź jednodniową wycieczkę po okolicy, koniecznie poinformujmy o tym swoich najbliższych. Nawet pochwalenie się na Facebooku tym, że zamierzamy przejść jakiś szlak jest w tym wypadku jak wpisanie się do księgi wyjść w schronisku. Szansa na to, że znajomi mimo ognistego posta pominą naszą informację jest jednak dosyć duża. W końcu nie każdy jest Justinem Biberem czy Markiem Zuckerbergiem, których każde beknięcie ma szeroki odzew w mediach społecznościowych. Dlatego wybieraj tych naprawdę najbliższych: rodziców, współlokatorów z akademika lub swoją drugą połówkę.


Kolejną sprawą jest samo przygotowanie. Wyprawa może być jednoosobowa gdzie to my sami decydujemy co?, gdzie? i kiedy? robimy. Ale zupełnie inaczej jest przy wyborze członków wędrówki lub wyjazdu w przypadku większej grupy. Musimy wiedzieć nie tylko o mocnych stronach takich osób, ale również o ich słabościach. Pamiętajmy bowiem, że grupa jest tak silna, jak silne jest jej najsłabsze ogniwo. Nie chcemy przecież, aby na via ferratach okazało się, że ktoś ma lęk wysokości, a przy rejsie na Islandię chorobę morską (choć ta akurat potrafi dopaść nawet zaprawionego wilka morskiego). Przed dłuższym wypadem dobrze jest odbyć kilka "sesji treningowych". Nie powinniśmy przemęczać się zbytnio przed głównym wyjazdem, gdyż mocno nadwyrężony organizm potrafi o sobie dać znać właśnie wtedy, kiedy nie powinien.
Jak duża powinna być grupa? Moim zdaniem, najbardziej optymalną liczbą uczestników są 3-4 osoby. Dzięki temu unikamy problemu przy rezerwacji miejsc w hostelach. W przypadku autostopu grupa taka łatwiej pokona jakiś odcinek w tym samym czasie, kiedy pojawi się opcja jazdy na kilka samochodów, niż miałoby to miejsce z większą ilością osób.

Dobrze jest mieć w swojej grupie kogoś, kto odbył już podróż na planowanej przez nas trasie lub nawet na którymś odcinku. Pomoże w odpowiednim wyborze trasy, miejsc noclegu czy alternatywnym sposobie przemieszczania się. W przeciwnym wypadku konieczne jest przestudiowanie mapy, Internetu lub książek. Chociaż tego nie powinno się unikać, nawet kiedy wszyscy znają trasę jak własną kieszeń. Każdego dnia przecież potrafi zmienić się ona nie do poznania.
Zanim wyruszymy w drogę, określmy trasę, punkty ewentualnych zbiórek (w przypadku rozdzielenia się) czy noclegów. Jeśli zabłądzimy albo zastanie nas noc, znajomość topografii terenu może nam uratować tyłek.
Ważne jest określenie trwania takiej wyprawy z dodatkowym czasem na nieoczekiwane zdarzenia. Nie przeceniajmy swoich możliwości - niektórzy podróżnicy zbyt łatwo rzucają liczbami, a zbyt mało poświęcają na przestudiowanie tras. Dajmy na to, że teren po którym będziemy się poruszać ma przewyższenia sięgające 300 metrów. W takim terenie więcej idziemy w na płaszczyźnie góra-dół niż przód-tył, dlatego należy wtedy dodawać około 30 minut do czasu przejść. Oczywiście jeśli dysponujemy mapą z informacjami o czasach przejść, możemy sobie darować takie dodawanie czasu. Pamiętajmy jednak, że nawet mapy pokazują tylko średnią czasową samego pokonania danego odcinka. Nie uwzględnia naszych postojów czy warunków atmosferycznych. Więc z drugiej strony... dodawajcie kilkadziesiąt minut:)
Kiedy dojdziemy do wniosku, że szlaki nas nie interesują i będziemy chcieli przejść odcinek poza nimi, musimy wziąć pod uwagę umiejętność czytania mapy i kompasu. Kategorycznie odradzam takich eksperymentów bez tego. Choć rzecz jasna nie przypnę nikogo łańcuchem do drzewa, to moja porada wynika z własnego doświadczenia. O ile często chodzenie poza wyznaczonymi drogami jest emocjonujące i daje wiele satysfakcji, o tyle równie często potrafi doprowadzić do nieszczęść.

Nie zapomnijmy również o wystarczającej ilości prowiantu. Dobierajmy ją do własnych możliwości i predyspozycji. W Internecie znajdziecie wiele packlist dotyczących gotowych menu na każdy dzień, jednak musicie stworzyć własne, bo co pasuje jednym, drugim będzie totalnie nie odpowiadało. O ewentualnych menu z pewnością napiszę innym razem bo to dosyć obszerny temat. 

Zapraszam do czytania kolejnych artykułów o przygotowaniach do wędrówki i wielu innych, które pojawią się wkrótce. Śledźcie mnie na Twitterze, aby niczego nie przegapić. No i koniecznie zostawcie swój komentarz o przygotowaniach do podróży z plecakiem lub bez pod tym artykułem.
Share on Google Plus

About EkstraMisja

This is a short description in the author block about the author. You edit it by entering text in the "Biographical Info" field in the user admin panel.

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Skoro dojechałaś/eś aż tutaj, zostaw komentarz:)