Kolej na ukryte pragnienia.

Całkiem niedawno przeczytałem o zmianach jakie PKP Intercity planuje wprowadzić w swoich pociągach. "Jeszcze im mało?!" - pomyślałem, po czym przeanalizowałem moje wrażenia związane z tą spółką.

Odkąd pamiętam, polski transport publiczny w postaci kolei nigdy nie miał się tak dobrze jak dziś. Oczywiście mam tu na myśli jeżdżące we wszystkich kierunkach składy usługodawcy, który niedawno wypuścił na nasze tory odpowiednik TGV. Może znajdą się złośliwi, którzy będą twierdzić, że szczytem głupoty jest porównywać Pendolino do "francuskiej strzały", ale... Nie da się ukryć, że PKP Intercity robi wszystko, by unowocześnić naszą kolej, którą przez kilkanaście - o ile nie kilkadziesiąt - lat znosiliśmy w postaci rozklekotanych trumien na kółkach. Do pewnego momentu śmiało można było mówić o "smutnych" pociągach, parafrazując popularną kampanię społeczną ze stajni naszego rządu. Dzisiaj całe szczęście mamy to za sobą i rzadko kiedy widuję słynne wagony dawnych "pośpiesznych" czy "osobowych" (choć jeśli mogę być złośliwy, tzw. Przewozy Regionalne nie specjalnie w moim mniemaniu śpieszą się z odbudową reputacji).

Pod koniec ubiegłego roku spółka przeprowadziła badania na portalach społecznościowych, gdzie ankietowani mieli okazję podzielić się swoją wizją wymarzonego wagonu. I nie byłbym sobą, gdybym nie odniósł się do kilku spośród wyczytanych propozycji (UWAGA! Nie zabraknie złośliwości!).


Idealnym według mnie pomysłem jest zrezygnowanie całkowicie z przedziałów. Skoro społeczeństwo coraz intensywniej zatraca się w nieskrępowanym chwaleniu się wszystkim, to na co komu prywatność? Ponadto zauważyłem, że tzw. bezprzedziałowe wagony są o wiele bardziej komfortowe. Paradoksalnie mam więcej prywatności z setką innych osób, niż z ośmioma lub sześcioma w przedziale. Korzystam z "samolotówek" praktycznie zawsze, kiedy skład je oferuje i mam z nimi tylko dobre skojarzenia. Odniosłem wrażenie, że jest w nich ciszej, niż w przedziałach. Nie czuję się tam skrępowany przez wzajemne szturchanie łokciami czy (w moim wypadku) za długimi kończynami, jak to miało miejsce w zamkniętych boksach. Mogę bez przeszkód rozłożyć się wygodnie w szerokim fotelu, odchylić go maksymalnie do tyłu albo rozłożyć stolik i włączyć film na tablecie bez konieczności trzymania go przez dwie godziny w rękach.

Co dziwne, w wypowiedziach internautów pojawiły się opinie o tym, że brakuje w wagonach gniazdek 230V, klimatyzacji czy lampek do czytania. Cholerka, ja chyba podróżuję innym Intercity niż oni. Jakoś zawsze mam to wszystko pod ręką, bez względu czy w przedziale czy nie. Nawet na korytarzach się zdarzają! Sądzę, że niektórzy pomylili profile spółek i myśleli, że piszą dla PR (uszczypliwość pierwsza).
Lekko przesadzonym - a nawet mocno nieprzemyślanym - pomysłem są "strefy aktywności" czy "rozrywki". Podróżni domagają się wprowadzenia ekranów w siedzeniach czy wagonów przeznaczonych do ćwiczeń gimnastycznych. Proponuję przesiąść się na Qatar Airways albo na inne ekskluzywne środki transportu, gdzie dostaniecie nawet osobiste PlayStation. I zapomnijcie o takich pomysłach dla PKP. Po pierwsze, kolei ma być na tyle szybka, żebyście nawet nie pomyśleli o jakiejś rozrywce, bo musicie już wysiadać. Drugie, według mnie ważniejsze, to cena takich połączeń. PKP Intercity jakkolwiek bogatą spółką nie jest, zakupy w postaci kilku wagonów naszpikowanych elektroniką dla mas i mobilnymi siłowniami musiałby sobie odbić. A wiadomo, że nie utnie sobie pensji, tylko doda nam - zwykłym śmiertelnikom odpowiedni podatek od marzeń. Tak więc, ciiiii i jedziemy dalej.

Jako, że planuję w niedługim czasie skorzystać z rowerowej oferty PKP nie pominę głosów, które sugerują poprawę jakości tego aspektu. Lepsze wieszaki, o różnych wielkościach w zależności do rozmiaru roweru, czy monitorowanie stref dla dwukołowców. To jest dla mnie strzał w dziesiątkę. Dodam do tego, z racji tego, że obok rowerów można umieszczać czasami również sprzęt narciarski, ułatwienie dla mnie - snowboardzisty. Nie twierdzę, że musi być to dodatkowe pięćdziesiąt miejsc na deskę, ale dwa lub trzy nie zaszkodziłyby nikomu. Dlaczego zawsze musimy być poszkodowani (jak nie kanapy na stoku przystosowane pod narciarzy, to pociągi gdzie nie ma dla nas miejsc)?

Zadziwiające, że niektórzy sugerują powiększenia ilości miejsc dla niepełnosprawnych. Tyle lat jeżdżę, a osobę na wózku widziałem maksymalnie dwa razy. A w nowych składach PKP Intercity miejsc dla takich osób jest bardzo dużo - w szczególności w wagonach bezprzedziałowych (ostatnio widziałem przestrzeń na trzy wózki, a spokojnie zmieściłby się i czwarty). Nie wariujmy! Podobnie sprawa ma się z rodzicami i ich dziećmi. Ta grupa domaga się wprowadzenia specjalnych wagonów z przedziałami dostosowanymi dla rodzin. Co znaczy dostosowanymi? Tablice do rysowania dla dzieci, przewijaki, kolorowe grafiki na ścianach. No i pojawił się ktoś, kto chciałby dostawać darmowe kolorowanki od konduktorów. Powiem tak: "Kup sobie własne, a nie żebrzesz". Podobnie jak z siłownią i tabletami w fotelach tak i tutaj pojawia się aspekt finansowy. Skorzystają na tym z pewnością rodziny, ale ucierpią bezdzietni, studenci czy emeryci, którzy będą musieli taką familię dodatkowo opłacić ze swoich pieniędzy. I zamiast 50 zł (lub 25 w przypadku studentów) za bilet na odcinku 250-300 km, zapłacisz 70 zł, bo komuś zachciało się kolorowanek, które normalnie kosztują 2 zł w supermarkecie.

Jestem zdania, że PKP Intercity powinno słuchać swoich pasażerów, tak jak to robiło do tej pory. Ale z rozwagą i biorąc pod uwagę nie tylko grupy docelowe, ale też ogół swoich klientów. Nie dajmy się zwariować i przestańmy wymagać rzeczy totalnie niepotrzebnych i bez których radziliśmy sobie przez poprzednie lata. Wszystko idzie ku lepszemu, ale łatwo to zepsuć przez nieprzemyślane decyzje.

Wyszło patetycznie, ale mam nadzieję, że nie za bardzo. Następnym razem będzie mniej powagi, więcej rozrywki.
Share on Google Plus

About EkstraMisja

This is a short description in the author block about the author. You edit it by entering text in the "Biographical Info" field in the user admin panel.

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Skoro dojechałaś/eś aż tutaj, zostaw komentarz:)