Green Velo. Zapowiedź serii.

Zauważyłem, że powoli aktywuje się we mnie coś na zasadzie syndromu człowieka wyprawowego. Nie wiem, czy coś takiego istnieje, ale wiele razy czytałem o osobach, które żyły od wyjazdu do wyjazdu. Kiedy nie planowały kolejnej przygody popadały w rozdrażnienie, rozkojarzenie. I ja tak trochę też mam.



Nawet nie trochę - wystarczy spytać mojej dziewczyny, która musi mnie znosić w takich nastrojach przez całą dobę i siedem dni w tygodniu. Nie tak dawno, bo we wrześniu szalałem na punkcie zbliżającego się zimowego wyjazdu w góry, na narty i deskę. Przez cztery miesiące potrafiłem mówić tylko o tym. Szczerze, nie wiem jak moi najbliżsi mnie znosili. I teraz szykują się kolejne tygodnie, a nawet miesiące monotematyczności, ponieważ na horyzoncie pojawił się pomysł na spędzenie tegorocznych wakacji.

Po drodze pojawią się pewnie inne możliwości i plany wyjazdowe, jednak sądzę, że wszelkie działania będą od teraz ukierunkowane przede wszystkim na główny punkt wakacji - przejechanie na rowerze z południa na północ Polski, tzw. Green Velo. Dla tych, którzy nie słyszeli o tym szlaku (a trudno w to uwierzyć biorąc pod uwagę rozmach kampanii reklamowej), jest to projekt realizowany przez kilka województw Polski Wschodniej. Ma za zadanie rozwinąć turystykę w tym rejonie, a także częściowo zaspokoić potrzeby rowerzystów na długie odcinki do przejechania. Realizatorzy projektu zapowiadają moc atrakcji i możliwości, jakie niesie ze sobą GV.
Kiedy usłyszeliśmy o tym z moją dziewczyną, postanowiliśmy wkrótce spróbować swoich sił. Rozpoczęliśmy akurat planowanie przejechania na rowerze naszego wybrzeża, po tym jak oczarowały nas liczne nadmorskie trasy w czasie pobytu nad Bałtykiem. Informacja o Green Velo spadła na nas jak grom z jasnego nieba i zaczęliśmy bić się z myślami którą trasę wybrać. Myślę, że na dzień dzisiejszy wygrywa stanowczo Wschód.

Jednak jak nasze przyzwyczajone do wyprostowanej pozycji i zazwyczaj objuczone plecakami ciała przekonać do przerzucenia się na dwa kółka? Uważam, że będzie to dobry materiał do stworzenia swego rodzaju serii, poniekąd rozpoczynającą oficjalnie działalność EkstraMisji w świecie. Tak więc, już dzisiaj zapraszam do czytania relacji z przygotowań do tego - dla nas - zupełnie nowego sposobu podróżowania, a z czasem również z samej trasy. I jakby powiedziała pani z jednej z reklam polskiego przewoźnika: "Zapowiada się dobra podróż". Oby...


Share on Google Plus

About EkstraMisja

This is a short description in the author block about the author. You edit it by entering text in the "Biographical Info" field in the user admin panel.

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Skoro dojechałaś/eś aż tutaj, zostaw komentarz:)